
Kolejna publikacja naszego stowarzyszenia!
2026-04-22
Diabeł czy… czarny bez? Skąd wzięła się nazwa Bieśnika?
2026-04-2625 kwietnia świetlicę w Wesołowie po raz kolejny wypełniły „Melodie Wspomnień”. To wydarzenie udowadnia, że ludowa tradycja to nie eksponat w muzeum, ale żywa tkanka, która tylko „zmienia właścicieli”.
Podobnie jak podczas ubiegłorocznego debiutu, Wesołów stał się przestrzenią dialogu pokoleń. Scena należała do ludzi, którzy historię regionu mają zapisaną w palcach i dźwiękach skrzypiec, harmonii czy heligonek. To nie był sztywny przegląd artystyczny, a spotkanie pasjonatów, dla których muzyka jest sposobem na życie.
Na jednej scenie stanęli ci, którzy pamiętają wesela sprzed kilkudziesięciu lat, i ci, którzy dopiero zaczynają swoją muzyczną drogę.
Najstarszy z muzykantów miał 96 lat, najmłodszy zaledwie 11. I właśnie w tym zawiera się sens tego wydarzenia czyli ciągłość, której nie da się nauczyć z książek. Można ją tylko przeżyć…
Swoje niezwykłe umiejętności zaprezentowali młodzi (i ci nieco starsi) muzycy z Zakliczyńskiego Klubu Heligonistów i Harmonistów, udowadniając, że tradycyjne instrumenty mają przed sobą świetlaną przyszłość.
Podczas spotkania uhonorowano muzykantów za ich wkład w rozwój i pielęgnowanie kultury ludowej. Wśród wyróżnionych znaleźli się:
* Franciszek Włudyka z Wesołowa (91 lat)
* Wojciech Fior z Kąśnej Dolnej (72 lata)
* Władysław Wiśniewski z Kończysk (96 lat)
* Józef Brzeziński z Łysej Góry
* Tadeusz Kokosza z Filipowic
* Antoni Włudyka z Jastrzębi
* Czesław Michalik z Wesołowa
* Stanisław Szczepański z Jastrzębi
* Leopold Jurkiewicz z Jastrzębi
* Władysław Łopatka z Wesołowa (zam. Kraków)
* Roman Rzeszótko z Lisiej Góry
* Edward Karwala z Iwkowej
* Kazimierz Szablowski z Tuchowa
* Henryk Wróbel
To nazwiska, za którymi stoją lata grania, setki wesel, tysiące melodii i pamięć, której nie da się zastąpić.
Szczególne podziękowania skierowano także do osób wspierających wydarzenie i lokalną kulturę. Uhonorowano Burmistrza Miasta i Gminy Zakliczyn Dawida Chrobaka – dziękując za ufundowanie poczęstunku dla muzykantów; Dyrektora Zakliczyńskiego Centrum Kultury, Kazimierza Dudzika oraz Irenę Kusion, Radną Powiatu Tarnowskiego.
Nad sprawnym przebiegiem i całością organizacji czuwał Tadeusz Malik, którego zaangażowanie pozwoliło po raz kolejny zjednoczyć muzyczne pokolenia w Wesołowie.
Nie można zapomnieć o domowej, gościnnej atmosferze, o którą zadbały mamy młodych muzyków. To one upiekły pyszne ciasta i z wielkim sercem pomagały w obsłudze gości, dbając, by nikomu niczego nie brakowało.
To dzięki takim spotkaniom tradycja nie trafia do archiwum. Ona dzieje się tu i teraz, w rozmowach, w uśmiechach, w dźwiękach, które potrafią wzruszyć do łez.
Do zobaczenia (mamy nadzieję) za rok!
![]()
MG































